Z tangowego blogu o Buenos Aires
"Jeszcze w kraju uzgodniliśmy naszą pierwszą lekcję tanga z Jose Halfonem. Pojechaliśmy linią metra A. Tym, którzy zwiedzają pierwszy raz Buenos Aires zaleca się tę linię jako niewątpliwą atrakcję turystyczną. Drewniane wagony, drewniane ściany, drewniane ławki. Drzwi albo rozsuwają się same albo nie (trzeba własnoręcznie), zasuwają się same albo nie (j.w.). Przed wyjazdem nie słychać sygnału jak u nas, tylko gwizdek (jak na starych filmach). Z peronu, przez sufit widać niebo. Pewnie linia nie jest zbyt głęboko. Rewelacja!!!!Dotarliśmy 30 minut za wcześnie (nie wierzyliśmy w nasze umiejętności poruszania się metrem w BsAs a tu proszę).Poszwędaliśmy się trochę, chociaż okolica nie atrakcyjna i zadzwoniliśmy.Jose przywitał nas ciepło (jak prawie wszyscy w tym mieście, także ci co nas widzą po raz pierwszy na oczy). Porozmawialiśmy troszkę o tym czego się chcemy nauczyć i co sprawia nam największe kłopoty. W kraju nie gościliśmy nigdy na lekcji tanga u Jose i Viki. Trafiliśmy ledwie raz na praktikę w EQ, jak byli przelotem z Krakowa. My wiedzieliśmy o nich dużo od Ani i Michała, Kasi i Mateusza i wielu innych. Oni o nas niewiele. Miny mieli nietęgie. Chyba byli przestraszeni tym czego się po nas spodziewać. Zatańczyliśmy jakiś utwór - chyba im szczyptę ulżyło. Jose zadeklarował nam, że dzisiaj będzie delikatnie. Ale nie było. Sztampowy, wydawałoby się, układ zakręcił P. (i mnie trochę też) w chińskie dzień dobry. Mnóstwo techniki do plastycznego objęcia + panowanie nad ciałem. Dobrze wam tak! Sami o to prosiliście!..." |
|
Adres www: http://113.5.151.137 |
|
Tags:
lekcje tanga ,
kursy tanga ,
milongi ,
taniec ,
tango nuevo ,
tango ,
nauka tanga ,
tango argentyńskie ,
|
|
